Category Archives: Kambodża

Blogi o Kambodży

Ankgor Wat – Foto Esej

Angkor Wat było jednych z miejsc na trasie naszej podroży które “musieliśmy zobaczyć”. Jest to coś niesamowitego. Ruiny wielu olbrzymich kompleksów rozciągnięte na powierzchni wielu kilometrów.

AnkgorWat-40
Panorama Angkor Wat

W Angkor Wat spędziliśmy trzy dni. Pierwszego dnia wynajęliśmy “tuk tuk” który obwiózł nas po “dużym kręgu” a następne dwa dni spędziliśmy odwiedzając świątynie na rowerach.

Nie będę opisywał historii, ani zagłębiał się w szczegóły opisów poszczególnych świątyń.

Poniżej można zobaczyć małą część :)  naszych zdjęć z odwiedzin Angkor Wat.

ANGKOR WAT

Największa i najbardziej znana świątynia w kompleksie Angkor.

Wejscie do Angkor Wat
Wejscie do Angkor Wat

AnkgorWat-41

AnkgorWat-42

AnkgorWat-37

AnkgorWat-36

AnkgorWat-35

BAYON

Bayon – świątynia buddyjska w Angkor Thom. Ulubiona świątynia Gosi.

AnkgorWat-48

AnkgorWat-17

AnkgorWat-18

AnkgorWat-16  AnkgorWat-46

 

NEAK PEAN

Świątynia na sztucznej wyspie

AnkgorWat-7

PRAH KHAN

Moja ulubiona świątynia w kompleksie Angkor.

AnkgorWat-11

AnkgorWat-10

AnkgorWat-13

AnkgorWat-12

AnkgorWat-9

TA PROHM

Jedna z bardziej znanych świątyń, tam kręcono sceny z filmu “Tomb Raider” z Angeliną Jolie.

AnkgorWat-31

AnkgorWat-23

AnkgorWat-24

AnkgorWat-29

AnkgorWat-26

 

Inne świątynie i ruiny w kompleksie Angkor

AnkgorWat-3

AnkgorWat-5

AnkgorWat-2

AnkgorWat-4

Angkor Wat i okolice są przepiękne, zdjęcia w pełni nie oddają rzeczywistości. Na pewno jest to miejsce które warto i trzeba odwiedzić.

Autobusowa podroż do Siem Reap

Ostatnie miejsce które odwiedziliśmy w Kambodży to Siem  Reap. Miasto położone w północno zachodniej Kambodży, jest najpopularniejszą destynacją turystyczną w tym kraju ze względu na ruiny Angkor Wat.

SiemReap-17
Park w Siem Reap

Mimo że z Kampot do Siem Reap jest tylko 470 kilometrów, podróż  autobusem zajmuje cały dzień. Pierwsza cześć drogi (do Phnom Penh, 150 km) jest nowa i jechaliśmy bardzo szybko.

SiemReap-10
Autobus którym jechaliśmy do Siem Reap

Druga cześć z Phnom Penh do Siem Reap jest praktycznie w remoncie na całej długości. W większości jedzie się po ubitej ziemi. Każdy pojazd wzburza tumany kurzu, były momenty ze nie było nic widać na więcej niż kilka metrów.

SiemReap-1
Zakurzona droga

SiemReap-11
Duża część drogi to tylko ubita ziemia

Podroż z Phnom Penh do Siem Reap zajęła ponad 7 godzin.

Siem Reap to baza z której odwiedza się Ankgor Wat. Samo miasto to w naszej opinii nic specjalnego. W centrum znajduje się “Pub Street” – uliczka (jak i kilka sąsiadujących uliczek) gdzie znajduje się mnóstwo barów i restauracji. Pierwsze wrażenie to – super miejsce, ale po dwóch dniach stwierdziliśmy ze zauroczenie szybko mija i w sumie to wszystkie bary i restauracje są podobne.

SiemReap-8
“Pub Street”

Ciekawostka pobytu był nas hotel – “Reflectons Art Hotel”. Bardzo ciekawe dekoracje wnętrz.

SiemReap-7
Wnętrze hotelu “Reflections Art Hotel”
SiemReap-6
Wnętrze hotelu

SiemReap-5

W Siem Reap spędziliśmy 5 dni z czego 3 były poświęcone zwiedzaniu Ankgor Wat (ale o tym już w następnym) blogu.

Kampot – śpiące rybackie miasteczko

Z Phnom Penh pojechaliśmy do Kampot, małego miasteczka na południu Kambodży. Słyszeliśmy ze jest to miejsce podobne do Luang Prabang (zanim Luang Prabang zostało popularnym miejscem).

Kampot-15
Centrum Kampot

 W Kampot spędziliśmy tydzień. Jak już kiedyś pisaliśmy, nie za bardzo lubimy duże miasta. Kampot jest zupełnym przeciwieństwem, małe prowincjonalne miasteczko, zakurzone ulice, budynki wymagające remontu. Ale ma to swój urok. Nie ma tutaj zbyt wielu turystów, ruch na ulicach nie jest uciążliwy, a wieczorami wszystko się uspokaja. Można sobie spacerować nad rzeka lub usiąść w jednej z kawiarenek i obserwować zachody słońca.

Kampot-28
Stare budynki nas rzeką
Kampot-27
Jeden z zachodów słońca

Rozmawiając z właścicielem jednaj z restauracji dowiedzieliśmy się że z roku na rok liczba turystów rośnie a także powstaje wiele nowych hoteli, restauracji. Za kilka lat na pewno zmieni się charakter tego miasta (na bardziej komercyjny, turystyczny). Coraz trudniej będzie znaleźć takie miasteczka – ciche, tanie i bez dużej ilości turystów.

Pierwszego dnia po przyjeździe do Kampot, zdecydowałyśmy się zobaczyć okolice miasta na rowerze. Nasz hotel miał kilka starych (ale za to darmowych) rowerów, wiec wybraliśmy dwa i ruszyliśmy w drogę. Chcieliśmy zobaczyć “pola solne” gdzie produkuje się sól. Po przejechaniu kilku kilometrów ciągle nie widzieliśmy pół solnych, ale za to mogliśmy podziwiać piękne okolice. Pola ryżowe i palmy – widok który zawsze będzie się nam kojarzył z Kambodżą.

Kampot-11
Pola ryżowe i palmy

Byliśmy na drodze do nadmorskiego miasteczka Kęp wiec postanowiliśmy pojechać w tym kierunku. Jechało się łatwo (z wiatrem) i po jakimś czasie dojechaliśmy w okolice Kep, gdzie natrafiliśmy na rynek rybny. Lokalni rybacy sprzedają świeże ryby, kraby, kalmary (które można od razu kupić prosto z grilla). Skorzystaliśmy z tej okazji i zjedliśmy smaczna rybę i kalmary popijając woda kokosowa.

Kampot-7
Suszone ryby na rynku
Kampot-5
Świerze kraby

Potem pojechaliśmy zobaczyć plażę jak i miasteczko. Nie było to nic specjalnego, wiec ruszyliśmy w drogę powrotna. A tutaj niespodzianka, silny wiatr prosto w twarz a do hotelu jeszcze 25 kilometrów. Umęczyliśmy się niesamowicie (i już więcej w Kampocie rowerami nie jeździliśmy).

Kampot-8

Kampot-2
W drodze powrotnej do Kampotu

Żeby zobaczyć trochę więcej okolic Kampotu wypożyczyliśmy skuter. Wcześniej czytaliśmy o farmach pieprzu z których słyną te okolice. Pojechaliśmy do jednej z farm – Vine. Oprócz farmy pieprzu, jest tam tez mały hotelik. Jeden z pracowników oprowadził nas po farmie, opowiadając o tym jak uprawia się pieprz i jak później pieprz jest zbierany i przetwarzany (na pieprz czarny, biały, zielony i czerwony). Pieprz z Kampotu jest jedynym produktem żywnościowym w Kambodży który jest eksportowany na cały świat.

Kampot-20
Skuter
Kampot-22
Hotelik na farmie pieprzowej
Kampot-24
Pracownik farmy pieprzowej opowiada o uprawie pieprzu

 

Kampot-25
Pieprz

Odwiedziliśmy również pola solne (które wcześniej próbowaliśmy znaleźć w trakcie naszej wyprawy rowerowej). Sól z okolic Kampotu jest może bardziej znana niż pieprz. Pola solne są położone blisko morza, skąd woda morska wpływa na pola, które później są odgradzane. Po wyparowaniu wody, kryształy soli zostają na polach skąd są zbierane. Niestety w czasie kiedy tam byliśmy nie widzieliśmy zbierania soli.

Kampot-18
Pola solne


Dużo czasu spędziliśmy spacerując po nadrzecznym bulwarze. Jest tam dużo kafejek i restauracji. Praktycznie każdy wieczór spędzaliśmy w jednej z nadbrzeżnych restauracyjek oglądając zachody słońca.

Kampot-12
Wyremontowany hotel Java Blue

 

Kampot-13
Hotel Auberge du Soleil
Kampot-17
Zachód słońca z widokiem na most
Kampot-29
Kolejny zachód słońca

 Szkoda było wyjeżdżać ale musieliśmy jeszcze odwiedzić ruiny Angkor Wat. Możemy jednak stwierdzić ze Kampot był naszym ulubionym miejscem w Kambodży.

Praktyczne Informacje:

Mieszkaliśmy w tych hotelach:

  • Hotel Moliden – 70 zł/noc (razem ze śniadaniem), fajny ale bardzo głośny, obsługa nie za bardzo pomocna
  • Hotel Mea Culpa – 88 zł/noc (bez śniadania), ma dobre oceny na TripAdvisor ale według nas nic specjalnego
  • Hotel Little Garden – 50 zł/noc (bez śniadania), nic ciekawego, w miarę czysty i tani

Wypożyczenie skutera: 18 zł/dzień

Rejs po rzece z zachodem słońca  - 20 zł

Śniadanie (Captain Chin Restaurant) – 12-20 zł

Świerzy Kokos (do picia) – 2 zł

Phnom Penh – Pola Śmierci (Killing Fields)

Po zakończeniu wycieczki po Delcie Mekongu dojechaliśmy do Phnom Penh. Phnom Penh w pewnym sensie zaskoczyło nas. Miasto (przynajmniej ta cześć gdzie mieszkaliśmy) bardzo nam się podobało. Czysto (jak na południową Azję), dużo kafejek i restauracji, piękny bulwar nad rzeką. Jedna z rzeczy która mnie uderzyła – niesamowita liczba Lexusów. W ciągu  kilku minut widzieliśmy ich dziesiątki.  Paradoks w kraju ktory jest jednym z biedniejszych na świecie (ale tez jednym z najbardziej skorumpowanych – 164 miejsce ze 184 ocenianych krajów na liście “Corruption Perceptions Index (2012)”).

PhnomPenh-8
Wieżowce w tle, ale na pierwszym planie Lexus
PhnomPenh-9
Wiele Lexusów ma napisy – żeby nie było wątpliwości jaki to samochód :)

Jednym z powodów dla których zatrzymaliśmy się w Phnom Penh było odwiedzenie “Killing Fields”. Następnego dnia wzięliśmy z pod hotelu Tuk-tuka i pojechaliśmy poza miasto gdzie znajdują się “Pola Śmierci”. Było to na pewno przeżycie które zostanie w naszej pamięci. Spędziliśmy tam kilka godzin słuchając historii “Khmer Rouge” (Czerwonych Khmerów), szaleństwa którego nie sposób wytłumaczyć. W Kambodży w tym okresie (1975-1979), zginęły miliony ludzi. Cała generacja została “zrujnowana”. Na “polu śmierci” które odwiedziliśmy zginęło ponad 20 tysięcy ludzi. Zrobiliśmy tylko jedno zdjęcie, z respektu dla ofiar chcieliśmy spędzić czas na przemyśleniu tego co się tutaj działo nie tak dawno temu.

PhnomPenh-1
Stupa wybudowana jako memoriał dla ludzi zamordowanych na Polach Śmierci. Umieszczono tam ponad 9 tysięcy czaszek ofiar znalezionych w masowych grobach.

Po powrocie do miasta odwiedziliśmy jeszcze jedno miejsce związane z reżimem Pol Pota – wiezienie S21. Było to centralne wiezienie w Phnom Penh gdzie wieziono, torturowano (i w końcu większość zamordowano) więźniów. Byli to w dużej większości przedstawiciele inteligencji (nauczyciele, lekarze) , jak i przeciwnicy (często fałszywie oskarżeni) reżimu.

PhnomPenh-3
Budynki więzienia S21

PhnomPenh-4

Te dwa miejsca naprawdę dają dużo do myślenia. Jak to jest możliwe żeby w 20 wieku dokonywały się takie zbrodnie.

Po tak ciężkim (mentalnie) dniu powróciliśmy do naszego hotelu – gdzie resztę dnia spędziliśmy na pięknym basenie (musieliśmy się zrelaksować).

PhnomPenh-7
Tutaj naprawdę można się zrelaksować

PhnomPenh-5

Następnego dnia w południe pożegnaliśmy Phnom Penh i pojechaliśmy autobusem do Kampot.

Praktyczne Informacje:

  • Wejściówka na tereny Pól Śmierci – 20 zł (dostaje się tez player z audiotour)
  • Wejściówka na tereny byłego wiezienia S21 – 10 zł
  • Tuk-Tuk z centrum który wiezie do Pól Śmierci i do Wiezienia S21 (kierowca czeka aż zwiedzimy każde miejsce) – 50 zł
  • Hotel (wydaliśmy tutaj trochę  :) więcej niż normalnie) – 150/noc (Hotel Blue Lime Boutique)
  • Piwo (mały kufel) – 1,5 – 2,5 zł